Jeżeli nie rozumiesz że aktualny kurs nie wynika z praw rynku popytu i podaży to trudno. Kto za tym stoi. Jeżeli uważasz, że nie Pan od kiełbasy lub oranżady ok Twój problem, widocznie wierzysz w Św. Mikołaja. Obserwuj sobie i udawaj inwestora z dystansem. Nie wiem czy jesteś taki naiwny czy młody, ale zapamiętaj jedno, nic nie jest takie na jakie wygląda! Pozdrawiam i bez urazy.