Może kubeł zimnej wody i stres, który cię czeka w najbliższych dniach uświadomi ci wreszcie, że twoje podejście do inwestowania, ślepa wiara i ładowanie wszystkiego w jedną spółkę to samobójstwo.
Nie wiem, czy to pomoże. Obawiam się, że jesli sytuacja rozwinie się pozytywnie (co niestety nie jest przesądzone), znów zaczniesz się nakręcać i możesz zmarnować tę cenną nauczkę.
Twoja sprawa.
Warto czasami słuchać głosu, który idzie na wskroś stadu i zawsze myśleć krytycznie.