Tak zwany syndrom gotowanej żaby. Przy tak małych obrotach i powolnych spadkach nikt za szybko nie wyskoczy bo co chwila będą się pocieszać że to nic nie znaczy i za kilkanaście miesięcy zorientują się że są 80% stratni. Przy 5 zł zrobią spekulacyjna podbitkę na 8, kto zarobi ten zarobi a potem powrót do bazy. Spółka nikogo nie interesuje więc kierunek tylko na południe.