Jesteś jednym z bystrzejszych forumowiczów i doskonale wiesz, co mam na myśli. Co innego dyskusja merytoryczna i prezentacja sceptycyzmu (to akurat jest bardzo potrzebne dla ostudzenia różnych "rakietowych" inwestorów, przypominam, że zgodnie prezentowaliśmy raczej umiarkowany optymizm co do wyników, czas pokazał, że racji nie mieliśmy, ale nasze stanowisko wynikało z określonych danych i słów CT), co innego pisanie "Srasbis" i stosowanie różnych sztuczek słownych w celu zasiania niepokoju i obrzydzenia spółki.