Wszystko zamyka się w odpowiedzi na pytanie: dlaczego w czerwcu spółka nie jest w stanie przedstawić raportu za zeszły rok z opinią biegłego rewidenta, w której stwierdzi, że sprawozdanie przedstawia rzetelny i jasny obraz sytuacji majątkowej i finansowej? Tylko tyle i aż tyle. Nikt się głośno nie zastanawia nad tym z czego wynikają przedłużające się prace nad sprawozdaniem?