Scettuś, trzymam się od medyków z daleka i nie narzekam dzięki temu na zdrowie :-).
Za to niedlugo najprawdopodobniej (granicząc z pewnością) pojawi się nieciekawa choroba, np. grypa, która "zmutuje", i dziwnym trafem zaatakuje tych, co mają osłabioną odporność, np. po przyjęciu jakiegoś zbawienia.
Także scettek, maść, do tego kilka małpek i masz szansę przetrwać ;-).