Trolliki ujadaly ujadają i będą ujadać taka to juz ich niewdzięczna praca chociaz niektórzy (no nie wszyscy) to się nadają na perspektywiczno edukacyjny dłuższy turnus w Kobierzynie w pokojach bez klamek i bez internetu z widokiem na kaczkę pod łóżkiem z codzienną przymusową lewatywą to by ich trochę przytemperowało bo się okrutnie dobrały do polimka jeżdżą po nim jak teściowa po zieciu