Pokłady frustracji wśród inwestorów z bankiera coraz głębsze. Wynika to z przeciętnego horyzontu inwestycyjnego, który zapewne nie przekracza dwóch miesięcy. Wiązanie nadziei z dywidendą, plany której zostaną ogłoszone "niebawem" w niektórych przypadkach horyzont ten nieco wydłużają.
Natomiast mnie:
1. szczegóły dotyczące dywidendy "latają" - wiadomo, że będzie, wiadomo mniej więcej w jakiej wysokości, jej odcięcie spowoduje spadek kursu. Ja za tą dywidendę najpewniej dokupię dość dużo akcji.
2. interesuje perspektywa 2-3 lat. Do tego czasu sprawa Bacteromica powinna zostać zamknięta (mam nadzieję, że szybciej, ale nie nastawiam się na jakiś super optymistyczny scenariusz) i wtedy będę myśleć, co dalej - część sprzedać, trzymać wszystko pod trzeci projekt? Zobaczy się.
3. Do czasu jakiegoś komunikatu - czy to odnośnie Bacteromica, czy też wpływu kilku czy kilkunastu mln dolarów z kamieni z CD a może odpalenia trzeciego projektu nie spodziewam się zasadniczych ruchów ceny. Pewnie będzie sobie rosło, ale powoli. Ci co mają to zbierać mają o tym trochę pojęcia, co pokazują dość często - dziś o 9:02:15 100 szt. przerazili "inwestorów" i teraz sobie zbierają poniżej 240 zamiast po 250-255.
Tak więc radzę się nie napalać na wzrosty pod dywidendę. Jeśli ktoś ma takie nastawienie i nie da rady siedzieć z papierem 2 lata, lepiej dla jego psychiki (jej stanu na dziś) będzie, jak sprzeda te nieszczęsne nieruchawe akcje. Jaki będzie stan psychiki takiego wyleszczonego za 2 lata, to już inna sprawa.