Jeżeli niektórzy podnoszą rację że trochę to śmierdzi to mają rację. Ja nie lubię np również prawa pracy (pracownik jest bardzo uprzywilejowany), prawa dotyczącego umów najmu (szalenie uprzywilejowany najemca). Kiedyś transakcje krótkiej sprzedaży były specjalnie oznaczanie. A bodajze w 2016 zostało to zniesione. Jeżeli krótka sprzedaż jest też manipulacją to niech przywrócą oznaczenie takich transakcji i zrobią limit podobnie jak dla buybacku. Wtedy mamy pozory równości stron. Delegalizacja jak bodajże w Korei moim zganiem byłaby przesadą.