No UE przyklepała finansowanie na dwa lata - z trzech rozwiązań wybrali pośrednie. Jakby nie było finansowania, to można by brać akcje pod korek. Przynajmniej tyle zrobili, ze dali Ukrainie mocniejszą pozycję negocjacyjną.
Niestety to też klęska w zakresie pokazania Rosji, że musi się liczyć z UE. Wystarczyło trochę postraszyć pozwami plus naciski Trumpa i UE rozłożona na łopatki. Ale też niezła ironia w tym jest - trzy teoretycznie najbardziej zagrożone kraje: Czechy, Węgry i Słowacja, są zwolnione z finansowania:) Szkoda, że jeszcze Polska i kraje bałtyckie sobie nie wywalczyły zwolnień:) Nie wiem jakim cudem kraje południa tj. Hiszpania czy Włochy w takiej sytuacji zgodziły się na finansowanie - chyba obiecano im jakieś profity z tego tytułu:)
To będzie miało długofalowe reperkusje - już nie wspominam o upokorzeniu Mertza, który w końcu chciał się mocniej zaangażować w tworzenie bezpieczeństwa w UE. Szybko go wyleczyli z jakiejś solidarności - myślę, że teraz skupi się na interesach Niemiec, skoro widać, ze wspólnie z UE nic nie można załatwić.