Cóż, zostałem od razu przejrzany i rozszyfrowany. Chciałem wpuścić parę akcji, zachęcając jakiegoś nieświadomego leszcza, który by się tu zapuścił i złapał przynętę. Ale widzę, że mi się nie uda. Zbyt sprytny szczupak tutaj pływa i pilnuje. Biedny ze mnie kondon. Zulus znowu górą. (Ale to nie koniec rozgrywki, I will be back, Zulus, I will be back...).