a o tej grze z miastem bez elektryczności to ci opowiadał prezes tydzień temu w jakimś lokalu w ciemny zaułku, po kryjomu, po procentach, jak go upiłeś?
:D chociaż, wróć, szanuję inwencję ściemniacza-spekulanta, grunt to wierzyć w swoją cenotwórczość.