Aż się ręce do oklasków składają. Oczywiście nie zachęcasz do niczego. A na spółkę wpadłeś przez zupełny przypadek, tak z nudów, w piątkowy wieczór. No i ten mongoł, twój idol, który jak chorągiewka, w zależności czy akcje posiada, czy nie.
Coraz więcej specjalistów nam się będzie pewnie pokazywać. A wszystko przez to że ta drobnica nie chce oddawać.
A i bym zapomniał, tutaj nie o diamenty chodzi, coś pomyliłeś, pewnie też przez przypadek.