A mnie też się wydaje że już położyli na tym krzyżyk, albo co najmniej godzą się z tym że do tego nie dojdzie.
"Ta POTENCJALNA inwestycja (...)", wydaje mi się że nigdy takiej narracji nie prowadzili, a to spora zmiana. Tak jakby chcieli już przygotowywać grunt pod wycofanie się z tego projektu. Albo odłożenie go mocno w czasie, na rzecz np. projektów z kpo, które za chwilę powinny ruszyć.
W obu opcjach (rezygnacja lub przełożenie na później) pytanie co dalej z zezwoleniem. Przeniesienie na inny podmiot mało realne, jedynie może wynegocjują przełożenie terminu na spełnienie tych wszystkich warunków.