Dzień dobry Panie Maxiking,
Podejrzewam ze wartość bilansowa portów w okresie "powstania szkody" jak Pan to określa,
nie odbiegała zbytnio od podanej wyzej kwoty.
W dzisiejszych realiach cen gruntów warszawskich ( i mieszkań) jest to juz kwota śmieszna.
Podobnie nieadekwatne jest ustalanie naszych szkód i w konsekwencji roszczeń, na podstawie strat doznanych 16 lat temu.
tytułem wyjaśnienia, tak na przyszłość, należy rozróżnić:
wysokość szkody, którą ustala na dzień popełnienia czynu zabronionego (por. np. Wyrok SA w Katowicach z 20.12.2018 r., II AKa 292/18), co z mojego pkt widzenia jest interesujące od ewentualnego obowiązku naprawienia szkody, czyli to o czym Pan pisze.
Nikt nie ustala, tym bardziej ja, w tym momencie, wysokości roszczeń mniejszościowych współwłaścicieli Elektrimu, gdyż dla celów postępowania karnego znaczenie ma wysokość szkody ustalona na dzień popełnienia ewentualnego czyny zabronionego, jak już pisałem i to ustalona nie na podstawie podejrzeń, przypuszczeń czy artykułów prasowych tylko solidnych podstaw w rodzaju dokumentów lub ekspertyzy. Dokładnie jest tak samo z dywidendę do podziału, na forum padają różne kwoty od 8 do 12 mld zł.
( Pan akurat zacytował, wyrok Sądu który przyjął 8,9 mld zł) co dodatkowo wpływa na wyobraźnię akcjonariuszy i szacowaną przez nich wartość akcji. Tymczasem, wysokość dywidendy do, podkreślam, podziału - to dokładnie 6.800.415.750 PLN minus kwota 157 000 000 zł.
Udanego weekendu i dziękuję za wczorajsze życzenia.