Dzień dobry,
Akurat ten okres od 2008-2010 (wejscie i wyjscie z upadłosci) jest wyceniony dość precyzyjnie i wiarygodnie
Miedzy innymi przez Sąd Upadłosciowy czy Trybunał Londyński który obligom naliczył tzw. płatność końcową od wartosci akcji Elektrimu 152 zł (w 2009 roku)
No to dodaj sobie inflację i idz z tym do sądu
Wg ostatecznej listy wierzytelności obejmuje ona:
(…) Wierzytelność równoległą z tytułu tzw. płatności końcowej zasądzonej wyrokiem High Court of Justice z dnia 20.07.2009 r.; The Law Debenture Trust Corp. oraz Citibank N.A. – ustalającym, że zobowiązanie Elektrim S.A. wobec The Law Debenture Trust i Citibank łącznie nie przekracza kwoty 620.551.256,21 PLN
(…) Co do wierzytelności z tytułu tzw. płatności końcowej to została ona zmniejszona, na skutek jednej z tzw. umów transakcyjnych do kwoty 100 mln. Euro zgodnie z (…)
Nawet, przyjmując kwotę wynikającą z wyroku to:
620.551.256,21 zł podzielić na łączna liczbę akcji 83 770 297 daje to 7,4 zł na akcję.
Mam pytanie, skąd Państwo biorą kwotę 152 zł jako cenę akcji w roku 2009, powołując się na ww wyrok, skoro płatność końcowa dawała tylko 7,4 zł na akcję, zatem ustalona przez Sąd wartość akcji musiała maksymalnie oscylować w okolicach 74 zł przyjmując minimalnie 10%, a było więcej (chyba nawet 20% - 35 % od wartości akcji) z tego co sobie przypominam?