To akurat miłe, że ostrzegasz innych przed powielaniem własnych błędów, bo lista jest dość kompletna i podręcznikowa. Kupowanie akcji w fazie hype’u, finansowanie ich kredytem, brak zdefiniowanego momentu wyjścia, uśrednianie strat zamiast ograniczania ryzyka oraz ignorowanie raportów to zestaw, który na GPW prawie zawsze kończy się tak samo. I nie jest to zła wola rynku ani „lewe podbitki”, tylko zwykła matematyka i psychologia tłumu.
Faktem jest, że kredyt nie zmniejsza ryzyka, tylko je potęguje. Faktem jest też, że dokładanie do strat zwiększa ekspozycję na negatywny scenariusz, a nie magicznie przywraca cenę zakupu. I faktem jest, że brak zainteresowania realnymi danymi spółki sprawia, że inwestowanie zaczyna przypominać liczenie na cud, a nie decyzję opartą na informacjach.
Szukając zrozumienia na anonimowym forum łatwo znaleźć emocjonalne potwierdzenie własnej narracji, a znacznie trudniej o rzetelną weryfikację decyzji. Ostrzeganie innych ma sens tylko wtedy, gdy kończy się na konkretnych wnioskach: co dokładnie poszło nie tak i dlaczego. Tego niestety u Ciebie nie ma a wszystkie dotychczasowe Twoje wypowiedzi są tylko jakąś formą rozładowania frustracji.