W 13-14 numerze "Do Rzeczy" jest ciekawy wywiad z V.Klausem.Wspomina m.in. swoje rozmowy z Czernomyrdinem o metodach wprowadzenia demokracji.
Konstatacja jest taka: demokracja to nie prezent, ale wytwór dojrzałego społeczeństwa.
Podobnie jest z OFE. Nieliczni, którzy żyją samodzielnie nie są w stanie porozumieć się z przeważającą liczbą kokonów wplecionych w karmiące rurki Państwa. Rozmowa o konieczności odcięcia tych rurek, bo "per saldo będzie lepiej" wywołuje głównie protest, a czasami panikę. Kto z polityków zdecyduje się wprowadzić zmiany w takiej sytuacji?
Społeczeństwo będzie tonąć, a politycy będą pleść tratwy z topielców, bo pleść to potrafią.
Mazowiecki i Kwaśniewski, powodowani własnym interesem, stworzyli konstytucję betonującą scenę polityczną na lata.
Tu jest początek zła. Gruba kreska to jedynie pokłosie.
A dla zwolenników logiki - felieton Kukuiza o tejże Konstytucji.