Dobra, przekonałeś mnie - bardzo jasna i konkretne rekomendacja - nie to, co wiersze Pana Mroczka i szarady Babieno na twiterze. Wziąłem kilogram daktyli po 17.50. Zapewne zupełnie przypadkowo handlarz (z pewnością absolutnie nie ty) miał sporo pod ladą i mu jeszcze zostało. Jak nie wzrośnie do umówmy się 20 września o 50% (na nowy szczyt), to stoisz w rządku z Lutkiem-glutkiem. Jak wzrośnie, to wypromuję cię na najlepszego analityka tego forum i będziemy do ciebie mówić Pan Skromny, zaś owca da ci... ale to po 20 września