To zależy, ile ma akcji. Jak ma 10, zgadzam się. Jak 10.000, to już trochę gorzej. Cały czas podajecie swoją lub kogoś średnią zakupu akcji i się podniecacie, że tanio lub drogo. Liczy się zysk/strata, a to, po ile kupione są akcje jest mało miarodajnym wskaźnikiem.