o tak, źle to wróży...
KNF wznowiło postępowanie w sprawie przejścia na rynek główny, dywidenda w drodze, prace na Bacteromikiem posuwają się do przodu. Jak nic spółka bankrut, a tak w ogóle wszyscy umrzemy.
Jak dla mnie to albo FOMO poleciało robić kółka gdzie indziej, bo zobaczyli zieleń i nie wytrzymali ciśnienia. Albo, jeśli wierzyłbym teoriom spiskowym, to powiedziałbym, że ktoś kisi kurs w okolicach 200, żeby nie wywindować go za wysoko do wejścia na duży parkiet.
Przy takiej ilości potwierdzonych czynników fundamentalnych, nie wiem, jakich argumentów potrzebowałby jeszcze rozsądny inwestor, żeby się zastanawiać, czy trzymać spółkę w portfelu. Czasem myślę, że ludzie uczą się inwestowania, czytają o AT, a zapominają, że czasem najważniejszą umiejętnością do opanowania jest trzymanie rąk pod d....
Jak mawiają mądrzy ludzie, największym wrogiem inwestora jest on sam. Dopóki się tego nie opanuje, lata się jak kot z pęcherzem za tłumem, daje ponieść emocjom i heurystykom i... traci