elktromobilność w Polsce? Przecież przy tak drożejącym prądzie jazda małym autem elektrycznym, bedzie niedługo droższa od jazdy amerykańskim krążownikiem z silnikiem v 8 i to nie przerobionym na LPG. Znam gościa co ma Nissana Life i twierdzi że teraz przejechanie 100km kosztuje go 15zł - 16zł - jeśli ładuje go w domu, czyli prawie 8 litrów LPG, albo 3,5l ON. Jaki sens ma w takim razie auto elektryczne w Polsce?