Gdyby tak temu tajemniczemu i cierpliwemu inwestorowi tak zależało jak piszecie, na czym? Wynajęliby prawników czy kogokolwiek i już dawno byłoby po sprawie a tu po 5 ciu latach wpada kolmex i żąda upadłości bo mu spółka wisi kilka stów. To jest tragedia co się wyrabia. Ten tajemniczy inwestor to muso mieć kilka miliardów pod ręką bo przecież 1 odwiert to jakieś kilkadziesiąt, kilkaset milionów i koncesja to też setki a może inwestor jest tego samego formatu co kolmex i najwięcej to dawał francuz co się nikomu nie kłania.