Medalik z Częstochowy już kilka lat ziemię gryzie , jego brat o tym poinformował , i takich medalików jest jak na straganie odpustowym, ( oczywiście szanując jego pamięć ) i niech Bóg miłosierny przyjmie go do siebie, nie zrobił tego z własnego widzimisię, psychicznie nie wytrzymał straty jaką tu poniósł , inwestując z nadzieją na lepsze jutro .