Nie wiem czy warto bardziej się pakować w akcje gniota, bo jeszcze nic nie wskazuje na rozpoczęcie konwersji wszystkich obligacji zamiennych a sadzę, że kurs ruszy ( pewnie w górę) gdy będzie się finalizować likwidacja reszty obligacji, co może potrwać jeszcze chyba z dwa lata, a przy braku jakiejś strategii co do losu tych nowych akcji to różny efekt może być w kursie.
A gdyby gniot ogłosił wykup akcji w celu ich umorzenia to nastanie pewnie kilkuletni marazm w okolicy zapewne 1,5 zł albo nawet niżej jeżeli Sztuczka nie dogada się z obligatariuszami, a jak nie ogłoszą buybacku i nadejdzie czas zapadalności to może być jeszcze gorzej.
Potrzebna jest jakaś strategia, może też Sztuczkowski przejąc obligacje i błysnąć jakąś strategią, kurs sam się nie utrzyma ani nie pójdzie w górę bez jakiejś strategii rozwojowej, na podstawie której akcje później wcisną leszczowi.