Proponuję przeczytaj jeszcze raz co napisałem o konkurencji xtpl, o inteligentnych oknach, o wyświetlaczach, a później zastanów się czy nie lepiej dla Twoich pieniędzy by było, gdybyś potrafił złapać trochę dystansu do akcji, które kupiłeś? Powtarzasz bezkrytycznie gotowe sformułowania, tezy, niczym prawdy objawione, nie tak jak byś był inwestorem a pracownikiem działu PR tej Firmy. Niech sobie dr inż. Granek będzie najlepszy na świecie, twórca przełomowych opatentowanych technologii, laureat nagród, a jak nie nagród to wyróżnień, autor i współator dziesiatków publikacji i kilkudziesięciu zgłoszeń patentowych. Czy te osiągnięcia Granka, jego praca w "najlepszych na świecie placówkach badawczych i przedsiębiorstwach" ma powodować, że zapomnę iż dr inż Granek dla mnie inwestora jest przede wszystkim sprzedawcą, chcącym pozyskać moje pieniądze na finansowanie swojego start-upu? Już nie będę wchodził w dyskusje na temat wyższości "najlepszych na świecie placówek badawczych i przedsiębiorstw" nad "zakładem przemysłowym lub uczelnią zatrudniającymi mojego specjalistę elektronika". Tobie radziłem, żebyś zapytał o pewne rzeczy pierwszego lepszego elektronika - to nie znaczy, że ja rozmawiałem z przypadkowymi ludźmi. Do wszystkich tych rzeczy, które zacytowałeś z życiorysu Granka odnoszę się ze spokojnym szacunkiem a jednocześnie z dystansem - może też dlatego, że w najbliższej rodzinie mam osoby nie tylko dr inż. ale prof dr hab. przed nazwiskiem oraz dziesiątkami publikacji w najlepszych czasopisach naukowych na świecie, dziesiątkami nagród, odkryć, cytowań w publikacjach naukowych. Takie środowisko, taka praca - jeżdzą ludzie po tych wszystkich konferencjach naukowych i zdobywają kolejne nagrody. Normalna rzecz. Jeśli młody człowiek po studiach chce iść tą drogą to idzie, świat stoi otworem.
W przypadku Granka, za jego największy sukces uważam postawienie tej firmy, zebranie kasy z rynku, zaangażowanie odpowiednich ludzi, obudowanie pomysłu dobrym PR-em. Co będzie dalej - czas pokaże. Życzę im jak najlepiej. Inwestowanie w start-upy ma swoją specyfikę. Fundusze specjalizujące się w takich inwestycjach wiedzą, że trzeba włożyć kasę w dziesiątki/setki obiecujących firemek z super pomysłami i liczyć na to, że sukces jednej lub dwóch z nich pozwoli odrobić straty poniesione na wszystkich pozostałych.
Ja sam podchodzę do XTPL czysto spekulacyjnie - zainwestowałem trochę kasy po debiucie na NC, sprzedałem 2 dni po debiucie na rynku głównym. Nie wykluczam, że za jakiś czas znowu spekulacyjnie wejdę w papier - ale tym razem za to co zarobiłem na pierwszej fali hype. Na poważniejszą inwestycję w technologię addytywną przyjdzie czas, gdy okaże się, która z dziesiątek eksperymentujących dzisiaj firm zostawi na pokonanym polu konkurencję i przejdzie na ten etap komercjalizacji, na którym pojawią się regularne zyski. Polecam rozdział "Tworzenie wartości z komercjalizacji" z tego opracowania: https://www.ctt.umk.pl/kompendium/komercjalizacja-wynikow-badan-naukowych-praktyczny-poradnik-dla-naukowcow-skrypt/