Jednego nie rozumiem. Spółka będzie miała w najbliższych kwartałach wyniki bliskie zera, możliwa jest nawet strata, a Zarząd zadłuża się na potęgę. Branża pomp jest w zapasci, perspektywy nie pewne, a Zarząd idzie w niebezpiecznym kierunku przeinwestowania, które przeważnie kończy się upadłością a w najlepszym wypadku restrukturyzacją. Tacy doświadczeni, a zdają się popełniać szkolne błędy? Trochę to przypomina casus Mercatora. Wszyscy krzyczeli że budowanie kolejnych fabryk to samobójstwo, że rękawic jest ogromna nadpodaż, a Zyznowski brnął, teraz spółka się zwija, produkcja jest nieopłacalna i same straty.