W Polsce żadnych procesów nie będzie, w najgorszym razie trochę smrodu w mediach, że ktoś kupil, regularnie placil....
i umarl na nie wykrytego raka.
Co innego USA, jeżeli rzeczywiście tam wejdą. Tam potrafią się procesować nawet za to, że kawa w knajpie byla za gorąca i klient poparzyl sobie język, więc przy pierwszym źle zdiagnozowanym przypadku będzie sąd, a ten potrafi zasądzać odszkodowania idące nawet w miliardy. Na miejscu zarządu ograniczylbym się więc do Polski i europy, zwlaszcza wschodniej. Tutaj można golić frajerów oferując coś co niby ma dzialać, ale jak nie dziala to nikt z tego nie rozlicza, więc kasa jakaś tam powinna być.