Ktoś od kilku miesięcy ładnie pilnuje kursu. Wcześniej były zlecenia z niską wartością ujawnianą, które trzymały kurs do 5.5zł / akcje. Teraz puściło, wiec ktoś kładzie batony po 10,000 ackji na 6zł. Ciekawe komu zależy na trzymaniu kursu i o co chodzi. Jak te zlecenia sie wypakują w rynek, a muszą bo ktoś relatywnie mały to sprzedaje (skoro nie było komunikatu o zejściu z progu 5% ani komunikatu o sprzedaży przez rodzinę Kuchno) to kurs powinien zacząć rosnąć. Choć i tak jest bardzo dobrze, w pół roku kurs urusł ok 30%.
Kruk urusł 300%, wiec myśle ze jest dużo do nadrobienia na kursie Vin.