No tak, po tym wpisie już nader wyraźnie widać, że coś nie tak z oldboy'em_1. Nietrudno nie dostrzec w każdym wpisie old_1 bezmiaru frustracji i agresji. To niebezpieczne, bo bardzo chybotliwie graniczy z autoagresją Nie chcę się czepiać, ani diagnozować - nie moja sprawa. Niemniej, warto zasięgnąć porady jakiegoś specjalisty związanego z głową i ustrojem psychosomatycznym. Jest kłopot! Warto z nim powalczyć, póki nie jest za późno. I proszę to przyjąć jako wskazówkę, nie zarzut, choć wiem, że stan, w którym się Pan znajduje, Panie oldboy_1 nie pozwala na racjonalne myślenie i zrozumienie, że apel drugiego człowieka może być troską, a nie jak Pan pojmuje - wyłącznie atakiem.
A póki co - prosty test: proszę spróbować napisać coś, cokolwiek nie zabarwionego żółcią. I koniecznie bez tego dodatku-przerywnika: "buhahahaaha". To tak marna wizytówka, że warto, a wręcz należy z niej zrezygnować.