Chwasty zmęczone ciągłym ich wypielaniem przez grubego ogrodnika sadzącego Jagódki.
Ogólnie nie myślimy o sprzedawaniu i zakiszony tu kapitał traktujemy jako inwestycja na przyszłość (emerytalna ???)... choć oczywiście zamiast kasy wolelibyśmy zakisić teraz ogóry. Na jakie inne spółki mamy przenieść nasze pędy to nie wiemy więc zostaniemy tu żeby dalej wkurzać ogrodnika. Też zobaczymy jak to się wszystko dalej potoczy, najwyżej ogrodnik zostanie w pień wycięty razem z nami.
z poważaniem
Chwasty vel śpioch