Myślę, że firma będąca spółką giełdową, powinna dalej patrzeć w przyszłość niż 2-3 lata. Wiadomo, że to o czym pisze nie wydarzy się jutro.
Zaostrzone kontrole na SKP spowodują, że posiadanie starego samochodu stanie się nieopłacalne. Dzisiaj te samochody jeżdżą, ale jak ktoś by je miał naprawić tak, żeby serio przeszły rzetelny przegląd - w większości przypadków ich naprawa przekroczyłaby ich wartość - bo zazwyczaj są już nienaprawialne (pokorodowane samochody w których wszystko się trzyma na słowo honoru). Homologacja części może spowodować, że chińskie produkty będą droższe, więc marki własne pójdą w górę. Walka z szarą strefą spowoduje, że Kowalski nie będzie miał pana Zenka z garażem który zamontuje klocki maxgira za flaszkę - znowu koszty posiadania starego samochodu wzrosną.
Wszystkie te czynniki po kolei będą sprawiały, że posiadanie starego samochodu stanie się bardziej kosztowne i nieopłacalne. Tymczasem dealerzy opracowują coraz bardziej atrakcyjne programy wynajmu długoterminowego - w pakiecie serwis (w ASO) ubezpieczenie itd.. a jak się wynajem skończy to wymiana na kolejny nowy samochód, bo poprzedni po przejechaniu 100-200 tys km nadaje się już na śmietnik (to nie te czasy kiedy Mercedes przejezdzał milion km)
Lobby producentów samochodów nie śpi :)