A jednak stało się nastąpił akt desperacji PP, sondząc po kursie akcje tylko już w rękach instycjonalnych całkowity brak panikarzy. Brakuje też szczekania a nawet ,,obeczenia,, karawany. A tak do rzeczy moż ktoś wytłumaczyć o co chodzi z zapisem,, przesyłek nadanych w sposób uniemożliwiający sprawdzenie zawartości ,, kto ma niby sprawdzać zawartość korespondencji?, czy sąd może w takiej sprawie zasądzić zastaw?
Osobiście trochę nie wierzę w całkowitą bezstronność sądu gdy jedną ze stron jest spólka skarbu państwa ale jak sprawa otrze się o Brukselę skończy się faworyzowanie monopolisty