Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: "Ostrzegamy".

Zgłoś do moderatora
W Kupiańsku niszczone są pozostałości po rosyjskich żołnierzach ukrywających się w mieście — Gwardia Narodowa.
Ukraińskie wojsko kontynuuje oczyszczanie Kupiańskiego w obwodzie charkowskim z resztek ukrywających się w mieście żołnierzy rosyjskich. Poinformował o tym na antenie „Suspilnego” Witalij Markiw, oficer sztabowy pierwszego batalionu operacyjnego Pierwszej Brygady Prezydenckiej Gwardii Narodowej „Burewa”.
Według niego, na tym kierunku wojska rosyjskie działają w małych grupach, próbując infiltrować formacje bojowe ukraińskich obrońców. Jednak Siły Obronne wykrywają i neutralizują takie grupy na podejściach do pozycji.
Markiw zauważył, że część rosyjskich żołnierzy, którzy pozostali w Kupiańsku, próbuje przebrać się za cywilów. W miejscach koncentracji przebierają się w cywilne ubrania, mając nadzieję, że ukraińskie wojsko nie zaatakuje cywilów.
Jednocześnie, według oficera, okupanci nawet nie próbują ukryć broni. Liczą na to, że ich cywilny wygląd pozwoli im pozostać niezauważonymi, ale ukraińscy obrońcy nie ignorują tych prób i kontynuują oczyszczanie miasta z wroga.

Roboty nie krwawią.
https://from-ua.org/upload/articles/2026/01/08/mainlarge/1767885446_dron-nazem-zmii.webp
Ministerstwo Obrony Ukrainy oficjalnie zatwierdziło eksploatację w wojskach nowego robota bojowego Zmiy Droid 12.7, który może zastąpić żołnierzy w najbardziej niebezpiecznych rejonach.
Ukraiński sektor obronny wciąż zadziwia świat szybkością innowacji, przenosząc wojnę do formatu zdalnej konfrontacji. Tym razem mowa o platformie naziemnej Zmiy Droid 12,7, która pomyślnie przeszła wszystkie testy i jest gotowa do wejścia do okopów. Ten „Zmiy” to nie tylko maszyna – to uniwersalny żołnierz, zdolny zarówno do rozpoznania, jak i wsparcia piechoty za pomocą potężnego ognia kalibru 12,7 mm, jednocześnie chroniąc życie naszych obrońców.
Jedną z głównych cech tego rozwiązania była jego niesamowita przeżywalność i mobilność w ukraińskich warunkach terenowych. Robotyczna platforma naziemna charakteryzuje się wysoką zdolnością do poruszania się w trudnym terenie – jest w stanie pokonać piasek, śnieg, a nawet niewielkie przeszkody wodne. To sprawia, że ​​kompleks jest praktycznie niezastąpiony o każdej porze roku, zarówno w terenie, jak i podczas surowej zimy 2026 roku.
Dopuszczenie do eksploatacji oznacza, że ​​Zmij Droid 12.7 w pełni spełnia rygorystyczne wymagania Sił Zbrojnych Ukrainy i jest gotowy do integracji z jednostkami bojowymi. W ostatnich latach Ministerstwo Obrony Ukrainy aktywnie rozbudowuje flotę naziemnych systemów robotycznych, opierając się na krajowych rozwiązaniach. Takie kompleksy pozwalają znacząco zmniejszyć straty wśród personelu, zwiększyć skuteczność rozpoznania i wsparcia ogniowego, a także dostosować się do nowoczesnych technologii bojowych.
Pojawienie się takich „droidów” na froncie zmienia samą taktykę walki: tam, gdzie wcześniej trzeba było ryzykować zgrupowanie szturmowe, teraz opancerzony „Zmiy” będzie się czołgał. Ukraina staje się de facto światowym liderem w wykorzystaniu systemów robotycznych, udowadniając, że inteligencja i technologia są w stanie pokonać brutalną siłę i przewagę liczebną. Zmiy Droid 12.7 to kolejny krok w kierunku armii przyszłości, gdzie metal przyjmuje cios przeznaczony dla człowieka.

Ukraińskie wojsko po raz pierwszy ujawniło szczegóły bezprecedensowej operacji, w której pojedynczy naziemny robot bojowy utrzymywał pozycje na froncie przez 45 dni bez stałej obecności żołnierzy. Opowiedział o tym w ekskluzywnym wywiadzie Mykoła Zinkiewicz, dowódca kompanii szturmowej NC-13 Trzeciego Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy, o pseudonimie „Makar”.
„Na tym stanowisku obecny był tylko system UGV. Taka była podstawowa koncepcja – roboty nie krwawią” – wyjaśnił.
To Droid TW 12.7 – gąsienicowy, zdalnie sterowany buggy ukraińskiej produkcji (firmy DevDroid), wyposażony w ciężki karabin maszynowy M2 Browning kalibru .50. Według dowódcy, robot wielokrotnie przemieszczał się między pozycjami na polecenie stanowiska dowodzenia i obserwacji, wykonując kluczowe zadanie – tłumienie ognia i powstrzymywanie natarcia wojsk rosyjskich.

Dron był serwisowany co dwa dni, a załoga znajdowała się około 4 km od linii brzegowej. Początkowo serwisowanie trwało około czterech godzin, ale po zakupieniu dodatkowych akumulatorów zajęło to tylko dwie godziny.
„Ukraińskie wojsko często wydaje na to własne pieniądze” – zauważył Zinkiewicz.
Według producenta, Droid TW 12.7 ma zasięg do 24 km, może być sterowany radiowo i wykorzystuje elementy sztucznej inteligencji do autonomicznego poruszania się. Pod koniec roku Trzeci Korpus Armijny opublikował film z operacji bojowej tego drona.
Oprócz wersji z karabinem maszynowym, Ukraina zezwoliła już na wykorzystanie w celach wojskowych modyfikacji drona naziemnego, wyposażając go w 40-milimetrowe wyrzutnie granatów Mk-19 i AGL-53.
Firma NC-13 powstała we wrześniu 2025 roku i obecnie koncentruje się na skalowaniu naziemnych systemów bezzałogowych do operacji obronnych i szturmowych. „Popyt na te systemy jest naprawdę duży” – mówi Zinkevich, dodając, że jednostka jest zmuszona do finansowania społecznościowego dalszego rozwoju.
„Dziś uważamy, że jest to najbardziej opłacalna inwestycja” – podsumował dowódca.

  • "Ostrzegamy". Autor: ~anty
  • Re: "Ostrzegamy". Autor: ~anty