Wyjaśnienie jest też inne, bardziej prozaiczne :
Jest mała płynność ( prawie zerowa ) - Czyli brak chętnych do sprzedaży, kupujących też prawie brak.
Animator przekłada sobie z kieszeni do kieszeni, aby pozorować płynność. A i to nie zawsze robi.
Dopiero gdy pojawia się na parkiecie nowy gracz ( w zależności od tego, czy jest to sprzedający, czy kupujący ), to animator odpowiednio reaguje, sprzedając lub kupując stosunkowo małe pakiety akcji.
Natomiast przy braku płynności ( tj.graczy na rynku ) może sobie przekładać z kieszeni do kieszeni dowolne ( duże lub małe ) pakiety akcji.
Słusznie pisze ddd.
Gdyby menadżerowie ( lub nawet osoby powiązane z nimi pośrednio ) pozbyli się chociaż jednej akcji, to pojawiłby się komunikat... a żadnych komunikatów nie było.
Mało tego... Półtora roku temu osoba związana z zarządem kupiła ponad 20 tyś. akcji po ok. 4-5 zł.
- Były komunikaty w tej sprawie.
Ani jedna akcja z tego pakietu nie została sprzedana.
Wiadomo dlaczego ...
... Bo u źródła wie, że to jeszcze nie czas na sprzedaż ...
... Podobnie jak wiedziała u źródła półtora roku temu co się święci.