To co pisze gallileo, to sprawa gallileo i nic Ci do tego. Nie musisz tego czytać. Nie zgadzasz się? W porządku, polemizuj, wchodz w dyskusje, przekonuj, ale nie zabraniaj mi wypowiadać się bo mam do tego takie samo prawo jak i Ty. Już Ci to powiedziałem ostatnio. Mnie Twoje wypociny tez średnio interesują, ale nie zabraniam Ci pisać i muszę je ogladac
i jeszcze jedna prośba wypowiadaj się w swoim imieniu, a nie jako "my nie chcemy", mów za siebie