Dżentelmeni o pieniądzach nie dyskutują, choć z drugiej strony inwestując na GPW czy na innych światowych giełdach siłą rzeczy się o tym rozmawia.
To... ile zarabiam miesięcznie, nie ma żadnego znaczenia. Dla mnie najważniejsze jest - ile na tym dealu zyskam lub czy uda mi się w odpowiednim momencie ściąć maxymalnie stratę w nieudanej inwestycji.
Tak więc powtórzę, Ci co potrzebują gotówki mogą sprzedawać tnąc tym samym stratę póki jeszcze jest relatywnie wysoko, a Ci co chcą z niewiadomych powodów jeszcze kupić tego gniota to niech poczekają, bo zapewne będzie duuuuuużo niżej.