Forum Giełda +Dodaj wątek
Koleżanki i Koledzy,

Liczba wpisów na forum jest całkiem spora, więc może znajdzie się ktoś i udzieli mi rady w jednej kwestii. Jest tu jak widzę sporo aktywnych osób i to nawet ze sporymi pakietami, więc pewnie z własnego doświadczenia z biodra wysuną złotą myśl.

Do tej pory inwestowałem w większe i dużo bardziej płynne spółki i moment wyjścia nie stanowił większego problemu. W zasadzie ograniczało się to do 1-2 tur pstryknięć i sprzedane po zbliżonym kursie.
Los mnie szczęśliwie podkusił i zainwestowałem w 2 mniejsze spółeczki, w tym TFONE. Nie kupowałem akcji tak jak przedmówcy/przedpisacze? ;) po kursie
< 1,50 (takim należą się gratulację wyczucia!), ale też zadawalająco okolice 2,0.

Po zagłębieniu się w działalności spółki/spółek z grupy, perspektywach rynkowych, planach co jeszcze nowego etc. widziałem duży potencjał i liczyłem, że w niedługo wyniki działalności operacyjnej będą znakomite, tym samym pochodne wyniki netto i generowana gotówka wysokie, a w efekcie końcowm podzielone pomiędzy akcjonariuszami. No własnie liczyłem...i po wynikach, seriach informacji i komunikatów wiem, że się niestety przeliczyłem.

Szczęśliwie dla mnie jest spore grono osób, nawet chyba tutaj na forach, które kupują akcje spółki albo mówią żeby kupować bo np.:
-> patrzą na wyniki bez głębszego zastanowienia, i jak np. r/r się słupki rachunku wyników poprawiły to znaczy przecież, że dobrze... niewazne czy skala tych zmian jest taka jak byc powinna... :(
-> czy też na hasło "jest dobrze i będzie jeszcze lepiej", "spółka ma świetne prognozy" ... :|
-> bądź inne oficjalne sypane z rękawa komunikaty :(
-> lub też po prostu w skrajnych przypadkach na hasło "kurs będzie rósł - rakieta" :]]

Jako, że nie jestem typem osoby, która kupuje coś bo po prostu kurs będzie rósł i nieważne jakie są tego powody, tylko niestety (niestety bo takie są realia polskiej giełdy...) bardziej fundamnetalnie chcącym się bardziej zżyć ze spółką, a może w przychylnych okolicznościach jak mniejsza spółka mieć nawet jakiś drobny na nią wpływ i zarabiac na wygenerowanej gotówce.

Nawet w największym momencie posiadania akcji (kilka dni temu) byłem i tak zbyt mały, żeby nie było mi "głupio" np. pójść na WZA :), gdzie z reguły są tylko jawni-wielcy akcjonariusze, nie mówiąc o ewentualnych aspiracjach do RN, żeby rzeczywiście rzekonać się "jak to jest możlwie...", o czym dalej tylko nadmienię.

Jak to jest możliwe, że spółka, która np. (bo to nie nowość) po 3q2013 mając 100mln przychodów osiąga marżę na wyniku z działalności operacyjnej (jako z zasady miarodajnego i pokazującego sprawność działań organizacji) tyllko niespełna 5%??? (w efekcie wynik netto tylko ok 2%... ). Ponadto, z tego co cokolwiek nawet na koniec zostanie nie będzie wypłacała dywidendy.


Pewnie jak zwykle tyle ile osób, tyle byłoby odpowiedzi. Jedni powiedzą, skoro stara gwardia wciąż jest w spółce i "spółka jest ich" (no w końcu to oni wypracowywali ten biznes) to chyba oczywiste, że wolą raz płacić podatek i wolą przed wynikiem operacyjnym się już różnymi sposobami "wynagradzać", a przy wypłacie dywideny byliby podwójnie opodatkowani, więc mniej korzystnie. Inni by od razu dosadniej powiedzieli "złodziejstwo". Jeszcze inni, że po prostu beznadzieje umowy podpisują, które tylko generują co raz większe obroty przy bardzo niskiej marży, do tego koszty obsługi tych umów rosną, dlatego tak mało zostaje na koniec, inni że duża konkurencja i to jest jedyne wyjście żeby jakoś tam istnieć, jeszcze inni że teraz chcą zgarnać/oswoić rynek i za 5-6lat lat będzie kasa do podziału i trzeba w to wierzyć itd. itp.

Być może jest jedna kluczowa odpowiedź, być może splot kilku. Każdy sobie wewnętrznie sam odpowie.

Jedno jest pewne, że mi to wszystko nieodpowiada i nie chce dluzej sie nad tym zastanawiac jak i tak nic po tym. Próba i zaufanie już mocno nadwyrężone i się na coś takiego po prostu nie mogę godzić. Sam fakt, że tłum ludzi może jeszcze na ślepo kupować i dmuchać bezcelowo balonika w ogóle nie przekonuje.
Bo to mniej więcej tak jakby iść jak osioł przed siebie nie wiadomo dokąd, aż nagle nie wiadomo kiedy ktoś krzyknie od tyłu siano&marchewka i będzie ośli pęd wstecz.
Ryzyko i zabawa już nie na moje lata i przede wszystim szkoda dużej porcji oszczędności.

Dlatego, też zdecydowałem się wyjść z inwestycji. I tu się pojawia ten problem, o którym pisałem na wstępie. Obroty się w ostatnich 2 dniach wreszcie zwiększyły, więc można było trochę odsprzedać, ale jest to i tak bardzo trudne żeby w podobnym kursie, nie mówiąc o jego zniżaniu. Jak się ustawi cokolwiek "większego" to od razu spowolnienie wzrostu i zawahanie, jak się rozciągnie drobniej pomiędzy innych sprzedających
to będzie to trwało strasznie długo (no i jak z nienacka ktoś cofnie kurs to w ogóle lipa).
Z kolei jak próbowałem w środę trochę do dołu (mimo, że wtedy mniej korzystnie) bo się pojawiały większe liczby, to od razu ktoś się podłączył i kurs zszedł ok 15 groszy :|

Można niby trochę powalczyć i niech ludzie jeszcze pokupują rozsmarowane porcje w górę skoro mają zapał, pouprawiać żobglerkę, a potem końcówkę spuścić w dół, aż do momentu zawieszenia notowań, no ale chciałbym oczywiście wyjść z możliwie jak najlepszym wynkiem... Poza tym z czysto ludzkiego szacunku ci co wierzą "we wzrosty dla wzrostów" czy tam "sztukę dla sztuki", a takich jak czytam tutaj jest sporo i np. kupowali w ostanich kilku tygodniach / albo teraz niedawno i np. lokowali moc swoich oszczędności będą bardzo niespokojni. W końcu kiedyś ja mogę być w takiej sytuacji...

Stąd pytanie do Was Koledzy i Koleżanki...jakieś pomysły?

Z góry oczywiście bardzo dziękuję.

Pozdrawiam,
Jan Z.

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
TFONE 0,00% 0,00 1970-01-01 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.