Dnia 2010-12-10 o godz. 09:10 ~Inwestor napisał(a):
> Pozwolisz, ze się z TObą nie zgodzę
1) rynek internetowy
> dynamicznie rośnie, a tradycyjny stoi w miejscu od kilku
> lat (5% to kwota nieco zaniżona, ale ciągle rośnie, w
> płytach CD dochodzi do 90%, książkach 50% - tam też było 5%
> ;-)
2) skupienie się na rynku tradycyjnym nie jest rentowne
> - tylko handel hurtowy przynosi oponiarzom zysk, jeśli
> spojrzeć na zały rok to mają straty (wyjątkiem jest ta
> zima)
3) Zachód Europy kupuje więcej niż internauci w
> Polsce (2x więcej jest tam kupujących przez INternet wśród
> internautów). Mieszka tam 10x więcej użytkowników opon niż
> w Polsce. I co najważniejsze, w przeważającej ilości mają
> więcej pieniędzy i nie kupują używanych opon ;-).
> Reasumując, strategia OPoneo jest właściwa, po tym roku ma
> być ogłoszony wynik jaki Prezes osiągnął na Zachodzie. Kurs
> mocno się odbił i uważam, ze część inwestoró doceniła
> spółkę właśnie za ten krok.
Ale analiza!
Przyjedź do UK i zbacz jak dziś wygląda ten rynek na który wchodzi Oponeo.
Każdy walczy na śmierć i życie jest źle.
Ciekaw jestem jaki to patent mają na sukces.
Pewniakiem zmierzą się z największymi firmami z Europy, które tam są już od dawna i są jakieś kilka do kilkunastu razy większe niż Oponeo.
I jeszcze tak lotna nazwa: www.Oponeo.co.uk gdzie każdy brytol od razu kojarzy to z oponami ;)
Do tego zabawne zapisy w warunkach zakupu:
"The delivery is only to addresses within Austria.
Delivery time after payment is received within 5 working days."
Ciekawe ile zajmie Brytyjczykowi pojechanie do Austrii po opony.
Przeczytałem to pobieżnie i jest to jakaś groteska - tłumaczenie z polskiego, gdzie wiele sformułowań nie istnieje w UK.
Nie wątpię w to jednak, że jak dowiedzą się główni gracze, że Oponeo zawitało na ich rynek to ze strachu lub śmiechu wycofają się do...Polski.
Kpina Panowie!
Lepiej zajmijcie się polskim rynkiem ponieważ ucieka Wam.