uważam, ze w biznesie nie ma miejsca na sentymenty. Aktualnie cześć agencyjna to aktywo dające najwyższe obroty i najniższa rentowność. Ta sytuacja trwa już nieprzerwanie kilka la i być może płynie z tego smutna konstatacja, że na rynku nie ma miejsca na dużą, niezależną agencję. Może agenturalne K2 doszło już do szklanego sufitu i koniec. Dalej nie da rady bez struktur sieciowych. Nie znam branży detalicznie, więc mogę tylko gdybać.
Jestem przekonany, że jeżeli Okta ma być (może nawet już jest) profitowym biznesem z perspektywami, to nie może bazować na klientach agencji. Dodatkowo nawet po sprzedazy biznesu agencyjnego nie widzę poważnego zagrożenia dla utrzymania w Okta współdzielonych klientów, bo według mojej wiedzy siecówki nie mają w swoich strukturach kompetencji konkurecyjnych wobec Okta.