Sęk w tym, że ta spółka to hazard. I sam jesteś śmieszny bo nie masz pojęcia o co chodzi. Gdybyś zadał sobie teud i poczytał to wiedziałbyś że wierzyciel jest szefem rady nadzorczej , że układ jest co namniej dyskusyjny i że generalnie chodzi o spółkę i to czy ja zlikwidują po spłacie ugody, czy nie a wtedy - czy zrobią wezwanie , czy nie. Patrząc na to jak wrzucali pakiety na sprzedaż to należy pomyśleć co długofalowo chcą osiągnąć?