Podoba mi się zdecydowanie autora tego tematu. Akcja jest warta 100 zł. Nie może być, nie będzie. Ale JEST. Aż dziw bierze, że nie zlikwidował lokat w banku, że nie sprzedał samochodu motoru, roweru, Że nie wziął kredytu na dom czy mieszkanie, I za wszystko nie kupił akcji tak niedowartościowanej spółki. Bo po obrotach tych zakupów nie widać. No chyba ze ten Pan jest zwykłym golasem, który pisze na forum to co ślina mu na język przyniesie.