Widzisz @blacku, jak coś mu tam jeszcze zostało, a wygląda, że tak i osobiście mu wierzę - musi podjąć jedynosłuszną decyzję. Czas tu jest istotny, ale i styl jak przyjdzie mi podziękować. Moim zdaniem zaczyna rozumieć, że od początku miałem rację. Oczywiście ja jestem swego pewien, a Real już się "chyba/chybota" w tym latającym cyrku fizyki związanym z grawitacją. Stracił pewność, coś tam się tli związanego z nadzieją, choć zdroworozsądkowo wmawia sobie, że wszelkie aspiracje i marzenia są niczym więcej niż iluzorycznymi konstrukcjami umysłu, skazanymi na nieuchronne rozczarowanie w obliczu surowej i nieubłaganej rzeczywistości, która nieustannie demaskuje ludzką skłonność do samozachwytu i naiwności.
Saga będzie doprowadzona do końca. Przeklętym dla wielu będzie dzień wyroku w lipcu 2021 r. kiedy powitałem tu Qgena. i obdarzyłem tę spółkę "pocałunkiem śmierci", słynny post, ze spadki przyspieszą gdzie wywalałem krąglutkie "pęczki"
---
Pozdr. JAcek