Scenka zaadresowana, scenka odczytana... Widzę że forum straciło odrobinę koloryt.Odzyska jak wrócę.Też za Wami tęsknię, ale pojawił mi się problem przyziemnej natury który muszę rozwiązać. Nie będę o nim pisał bo się do tego nie nadaje. Chciałem tu dokupić ale w oczekiwaniu na 9 kupiłem dwie spółki na których dostałem lekkiego haka. On o tym wie.Widzę że furmanka ruszyła i że to nie był blef. Mówi się że na giełdzie jest głupotą mieć do kogoś zaufanie nawet jeśli to jest najwspanialszy i najbardziej wpływowy giełdziaż, a może właśnie wtedy. Ale tym razem głupotą chyba było go nie mieć.Ciekawy i inni poznali swoje miejsce, dlatego wolę być neutralny bo cenię sobie wolny wybór choć może okazać się że nie wyjdę na tym najlepiej.Ech... może jeszcze nie wszystko stracone bo tamte nie takie chyba złe i po jakimś ruchu wejdę tu korzystnie.Pozdrowionka everybody. Udaje się do swojego węzła w przenośni dosłownie. Przynajmniej mam ruch na świeżym powietrzu...