Szkoda tylko, zaczeli od tezy nie podając żadnych dowodów. Spora odwaga, bo kolejność powinna byc taka: publikacja wyników za 2012 rok, raport audytora pokazujący nieprawidłowości, odmowa absolutorium i dopiero wtedy roszczenia na podstawie dowodów. Tu wszystko na głowie jest postawione.ciekawy artykuł jest w Pulsie Biznesu na ten temat