Dzwonią mi tu ludzie w poniedziałek nad wode, ze mira idziedo góry ale jakoś tak wydawało mi się że to jeszcze nie teraz. No i prosze, dzisiaj powrót na znane wszystkim kiszonkowe poziomy. Pewnie troche przez rynek ale największym problemem spółki jest jak ktoś wspominał fakt, że wszyscy czekają a nikt nie kupuje... Ja stale dobieram pakiety na różnych poziomach ale sam nie dam rady wstrząsnąć kursem :)
Licze, ze impuls będzie po wynikach, mam nadzieje, że będą nadspodziewanie dobre a nie tylko dobre. Cierpliwość cnotą jest ale bez przesady :)