Odlewnie mają minimalne szanse na przetrwanie.
Jest zbyt dużo banków zaangażowanych, aby udało się z nimi osiągnąć porozumienie o redukcji zadłużenia rzędu 80-90%, a bez takiej redukcji spółka nie ma szans . Te banki, które mają najlepsze zabezpieczenia, nie wejdą do układu i będą prowadziły egzekucję, bo w ten sposób odzyskają więcej, niż w ramach układu.
Jeśli w ogóle dojdzie do układu to najwcześniej za ok. 2-3 lata, bo rozpoczną się najpierw sprawy sądowe o ustalenie kwot wierzytelności zgłoszonych przez banki, bo wstępnie zarząd chce uznać jedynie ca 60% . Banki też mają swoich akcjonariuszy i muszą walczyć o ich interes.
Dobra strona to przedłużanie okresu funkcjonowania spółki w upadłości bez komornika, bo do momentu zawarcia lub odrzucenia układu wierzyciele nie mogą wszczynać egzekucji. I to jest szansa dla spółki: należy tak długo przedłużać proces upadłości, aby zmiękczyć banki. Jeśli zarząd będzie zainteresowany pomocą w tym zakresie to mogę podpowiedzieć , jak działać.
Pamiętajmy, że jest kryzys i w działalności operacyjnej będzie jej trudno wykazać jakiekolwiek zyski.
Podsu