Ale ktoś musiał mieć tutaj ogromne boki. Zapewne nadal wychodzi na kilkaset plus ale podziwiam jego upór i ostatnią desperację. Wojna i inflacja pewnie robią swoje, nie można nikomu kasować zysków. Jak przed rokiem konsekwencja w wywalaniu wzrasta przed i pod dywidendę. Z resztą to samo można było zauważyć przy każdej publikacji raportów finansowych. Tak to się kończy jak obdarowuje się akcjami kogoś nad kim nie ma się kontroli. To niestety nie jest dno. Jak pojawią się zakupy od insiderow to wtedy jak będą wiedzieć że akcje od podazowca się skonczyly. I wtedy będzie dno i zmiana trendu. Czyżby Juhas to wiedział, stąd napisał, że jeszcze 2 kwartały mordęgi?