Są słabe ale nie tragiczne żeby tak spadało - bo nie ma straty na wyniku operacyjnym czy netto po odjęciu zdarzeń jednorazowych.
A kurs się zachowuje jakby to był bankrut generujący tylko stratę bez znaczenia na prezenty (1,3 mld za CO2) i nie biorący pod uwagę nawet info o rzekomej dywidendzie - aczkolwiek tutaj też nie wierzę tym szulerom
FCK