Gospodarka Rosji pęka pod presją wojny i sankcji – Bloomberg.
Jak zauważa publikacja, rosyjska gospodarka, która w pierwszych latach po inwazji na Ukrainę zdołała utrzymać się na powierzchni, obecnie wykazuje oznaki osłabienia. Wcześniej wydawało się, że wręcz się przegrzewa, ale teraz staje się jasne, że pęknięcia w systemie są ewidentne.
Już w listopadzie 2024 roku analitycy przewidywali, że rok 2025 będzie rokiem recesji konsumenckiej. Moskwa stawia na wydatki wojskowe kosztem ludności cywilnej. Przykładem jest ceremonia z Putinem na pokładzie atomowego okrętu podwodnego Boriej-A, podczas gdy sprzedaż samochodów spadła w czerwcu o 30%.
Bank centralny obniża stopę procentową, gospodarka zwalnia
Bank Centralny Rosji obniżył główną stopę procentową o 2 punkty procentowe 25 lipca, kontynuując łagodzenie polityki pieniężnej. Stopa została obniżona o 1 punkt procentowy już w czerwcu.
Obawy o inflację ustępują miejsca obawom o tempo wzrostu gospodarczego, a minister gospodarki Maksim Reszetnikow ostrzega przed recesją.
Według analityka geoekonomicznego Alexa Kokcharova z Bloomberg Economics, rosyjska gospodarka jest pod presją skutków wojny, sankcji, niedoborów siły roboczej, niskich cen ropy naftowej i wysokich stóp procentowych. To osłabia odporność wielu sektorów jednocześnie.
Sankcje i substytucja importu nie działają
Pomimo wsparcia ze strony Chin i Indii, zachodnie sankcje stopniowo niszczą kluczowe sektory. Na przykład rosyjski przemysł węglowy był zależny od technologii z UE, USA i Japonii do 2022 roku. Teraz dostęp do niej jest zablokowany.
Chińskie odpowiedniki okazały się słabej jakości i brakuje ich w magazynach. Według Bloomberga, zamówienia na nie trzeba składać z wieloletnim wyprzedzeniem. Finansowanie za pośrednictwem europejskich banków i obligacji również nie jest już dostępne.
Problemy w sektorze metalurgicznym i bankowym
Sektor stalowy, pomimo zamówień obronnych, notuje spadki. Wpływ na to ma zarówno spadek w sektorze budowlanym, jak i umocnienie rubla.
Według prezesa Siewierstalu Aleksandra Szeweliewa, krajowy popyt na stal może spaść o 10% w 2025 roku. Silny rubel zmniejsza również dochody z eksportu.
Rosyjski system finansowy jest pod presją. Największe banki rozważają pomoc państwa w przypadku wzrostu poziomu złych długów.
Bloomberg donosi, że rzeczywisty stan portfeli jest gorszy niż oficjalne dane.
Rząd skupia się na wojnie, nie na gospodarce.
Bank Centralny zapewnia, że kapitały banków są w dobrej kondycji, ale prezes Sbierbanku, German Gref, przyznaje, że jakość kredytów uległa pogorszeniu. Według ekonomistki Sofii Doniec, wzrost utrzymuje się jedynie w branżach związanych z zamówieniami wojskowymi. Pozostałe odnotowują straty.
https://www-rbc-ua.translate.goog/static/ckef2/img/2_1163.png?_x_tr_sl=uk&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=scPod presją ekonomiczną Kreml nasila konfiskaty aktywów. Wartość skonfiskowanego mienia potroiła się w ciągu ostatniego roku. Przedsiębiorcy są zaniepokojeni rosnącą liczbą nacjonalizacji.
Jak mówi Kokczarow, „decyzje Kremla są całkowicie podporządkowane wojnie”. Putin nie zwraca uwagi na spadek wydobycia węgla, spadek handlu detalicznego ani ograniczenie wyrębu. Jego celem jest zapisanie się w historii na poziomie Piotra I czy Katarzyny II.
Obecna decyzja Trumpa to będzie gwóźdź do trumny rosji.